Do tej pory rząd polski nie podjął rzetelnej debaty na temat ACTA na forum Unii Europejskiej. Mimo licznych deklaracji, nie wykorzystał szansy, jaką dało mu półroczne przewodnictwo w UE. Tymczasem kontrowersyjne porozumienie już niedługo będzie podpisywane przez poszczególne państwa członkowskie. Stąd nasz apel do Premiera, w którym domagamy się informacji na temat polskiego stanowiska w sprawie ACTA oraz podjęcia konkretnych działań w celu zablokowania tego porozumienia. W akcję włączyło się wiele organizacji, w tym Internet Society Poland, Fundacja Nowoczesna Polska, Fundacja Kidprotect.pl oraz Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania.
W liście wzywamy polski rząd do odrzucenia ACTA na wszystkich forach międzynarodowych i publicznego zajęcia jednoznacznego stanowiska w tej sprawie. Zanim jednak kwestia ratyfikacji ACTA pojawi się na polskim podwórku, o losach porozumienia zdecyduje Parlament Europejski. Dlatego rozpoczynamy również kampanię apelowania do eurodeputowanych z poszczególnych, kluczowych Komisji Parlamentu o odrzucenie ACTA. Niebawem opublikujemy więcej informacji o tej akcji. Prace w komisjach potrwają najprawdopodobniej do końca marca, a do "ostatniego starcia" w Parlamencie trzeba się spodziewać w okolicy kwietnia.
Równocześnie wystąpiliśmy do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji z formalnym wnioskiem o informację publiczną. Domagamy się udostępnienia wszelkich istniejących dokumentów związanych z procesem negocjacji oraz wypracowywania stanowiska polskiego rządu w sprawie ACTA, w tym korespondencji urzędników publicznych.
W przesłanych dokumentach po raz kolejny zwracamy uwagę m.in. na to, że ACTA stawia wyżej prawo własności intelektualnej niż prawa podstawowe.
"Jak wielokrotnie podkreślaliśmy, zarówno sposób negocjacji porozumienia ACTA, jak i jego zawartość oraz możliwe konsekwencje budzą poważne zastrzeżenia z perspektywy praw podstawowych obywateli, w szczególności użytkowników Internetu.
Porozumienie ACTA powstało w odpowiedzi na problemy związane z egzekwowaniem praw własności intelektualnej oraz ich rzekomy negatywny wpływ na innowacyjność oraz tempo rozwoju gospodarczego. Proponowane porozumienie nie tylko nie rozwiązuje tych problemów, ale samo jest zagrożeniem dla wspomnianych wartości".









